Dwie twarze Londynu

Jesteś Londyńczykiem czy Turystą zafascynowanym miastem?

Oto Dwie tarze Londynu, spacerując po Londynie można tyle zwiedzić i tyle zobaczyć, że na opisanie wszystkiego potrzebne by było poświęcenie paru tomów Encyklopedii. Dlatego też dzisiejsza wizyta w tym mieście ograniczy się do dwóch dzielnic, które pokazują dwie twarze angielskiej metropolii. Z jednej strony będzie to dzielnica Wapping, w której można odnaleźć sporo śladów bogatej historii Albionu. Z drugiej zaś biznesowa dzielnica Canary Wharf- miejsce które już teraz w pewnej części jest ucieleśnieniem wizji pisarzy science-fiction. Ta część miasta to z kolei dzielnica wieżowców ze szkła i jedno z dwóch finansowych serc Londynu. Możesz łatwo i tanio dojechać z dzielnicy Wapping do Canry Wharf, tak samo możesz dojechać z Londynu Wapping do Polski sprawdzisz połączenie tutaj

tutaj dojedziesz z flotea
Dwie twarze Londynu

Po kolei… dwie twarze londynu to między innymi dzilnica

Wippping to miejsce które od dawna było postrachem morskich awanturników, to właśnie tu odbywały się egzekucję schwytanych kaperów i piratów. Wiedzieć należy, że ich los był nie do pozazdroszczenia. Imperium brytyjskie w szczycie swojej potęgi wysyłało ogromne ilości statków do swych zamorskich posiadłości. Statki handlowe były łakomym kąskiem dla morskich rzezimieszków. Jednak gdy próba rabunku nie powiodła się, na złapanym na gorącym uczynku bandycie odbywał się najpierw publiczny sąd. Przewożono go na rozprawę z więzienia Marshalsea do ówczesnej dzielnicy doków- Wipping. Na czele konwoju jechał marszałek sądu trzymający w ręku srebrne wiosło będące symbolem admiralicji.

Krótki proces był raczej teatrem

przeznaczonym dla gawiedzi, interesującej się bardziej mającą się wkrótce odbyć egzekucją. Po procesie nieszczęśnika prowadzono pod pub The Turks Head Inn, gdzie miał prawo spożyć ostatnie w życiu piwo. Następnie los awanturnika dopełniał się. Piratów wieszano na krótkiej linie, by nie powodowała ona złamania kręgosłupa. Widok walczącego o każdy haust powietrza skazańca, był dodatkową atrakcją dla tłumu, w którym niemałą liczbę stanowiły kobity i dzieci.

Co ciekawe egzekucji zawsze dokonywano w czasie odpływu, by, według przesądu, wezbrane wody Tamizy mogły oczyścić ciało skazanego. Przeważnie odczekiwano 3 przypływy i wtedy uznawano, że wisielec odkupił swoje winy i urządzano mu pochówek. Co bardziej krewcy jednak musieli wisieć dłużej. Ku przestrodze dla innych ciała krnąbrnych piratów umieszczano w specjalnej klatce by zniechęcać innych wypływających w morze do podobnego procederu. Rekordzista kapitan Kidd podobno wisiał przy dokach aż 3 lata. Do dziś śladem po dawnych egzekucjach jest stryczek przy pubie Prospect of Whitby, a słynny The Turks Haed Inn działa po dziś dzień jako spokojna kawiarnia.

dwie twrze londynu
tutaj napijesz się dobrego piwa

Nieco dalej na wschód, położona jest, znajdująca się na Wyspie Psów dzielnica Canary Wharf, tu także w przeszłości były doki, jednak miejsce to dopiero co buduje swoją legendę.

Do lat osiemdziesiątych XX wieku działały tu doki, jednak w związku w upadkiem przemysłu portowego rząd ówczesnej premier Margaret Teatcher, zdecydował o przebudowie dzielnicy na centrum turystyczno-biznesowe.

Specjalnie dla tej dzielnicy…

zbudowano najnowszą linię metra Jubilee Line (Linię jubileuszową), a stację Canary Wharf zaprojektował jeden z najsłynniejszych obecnie architektów Norman Foster. Jednak ciekawszą alternatywą dla dostania się tam jest z pewnością kolejka DLR, to taka tańsza wersja metra, której torowiska położone są na wiszących estakadach, nierzadko przecinających „wpół” wieżowce stojące w ich sąsiedztwie. Zaiste to zapierający dech w piersiach widok.

Ponadto warto poświęcić chodź chwilkę na zobaczenie Doku Południowego z którego rozpościera się widok na całą panoramę wszystkich wieżowców w dzielnicy… Spacer po Canary Wharf dostarcza sporej przyjemności, są tu zarówno parki, galerie handlowe, sporo ławek, a niesamowitych wrażeń dostarcza obserwacja podchodzących do lądowania samolotów mających niebawem przystać na lotnisku City of London.

Co godne podkreślenia..

niedaleko stąd do innych atrakcji jaki mi są „dwie twarze Londynu” takich jak hala O2 Arena czy słynne obserwatorium Greenich. Canary Wharf to dziś największa konkurencja dla innej dzielnicy City. Tu obraca się codziennie milionami funtów a finansiści czuwają nad obrotem światowego kapitału . Właśnie na Canary Wharf mją siedziby największe światowe korporacje i banki takie jak Barclays, Citigroup czy HSBC.

Tak więc będąc w Londynie pamiętać należy, że to nie tylko Big Ben, Pałac Buckingham czy London Eye. Tak prawdę powiedziawszy poznanie Londynu trwać może długie tygodnie, jeśli nawet nie lata. Zapewne jednak to nie pierwsza wizyta tutaj i nieraz jeszcze będzie okazja tu wrócić z pomocą flotea.pl