Święto piwa i Robert Lewandowski

by

Święto piwa i Robert Lewandowski

Monachium to oczywiście Stolica Bawarii w zasadzie każdemu dobrze jest znana za sprawą ostatnich sukcesów Roberta Lewandowskiego. Podczas gdy polski napastnik przepisuje kolejne rekordy strzeleckie po obu stronach Odry, my dziś poświęcimy się raczej innej, nieco mniej znanej atrakcji tej bawarskiej metropolii do której zawiozą Cię busy do Monachium.

Alianz Arena piękny stadion w Monachium

Englisher Garden

Dla każdego miasto nierozerwalnie kojarzy się ze świętem piwa- słynnym Oktoberfest. Ku zdumieniu wielu przybywających na ten czas turystów Monachium to nie tylko złoty runek z bąbelkami. Monachium zza piwnej otoczki odkrywa wówczas troszkę, inną, niemniej urzekającą stronę. To miasto pięknej architektury i dobrze zagospodarowanej przestrzeni publicznej.
Poznając lepiej miasto nie sposób nie zwrócić uwagi na Englisher Garden (Angielski Park), znajdujący się w pobliżu centrum miasta największy na świecie ogród typu angielskiego.

To ogród założony, a jakże by inaczej, przez Brytyjczyka Benjamina Tomphsona już w roku 1789. Obejmujący aż 375 hektarów ogród znajduje się między dzielnicami Maxvorstadt i Schwabing. W ogrodzie znajduje się około 75 kilometrów ścieżek i mnóstwo ciekawych skwerów i budowli. Z gęstej sieci dróżek i chodników korzystać może praktycznie każdy, dlatego też nikogo tu nie dziwi widok rolkarzy, biegaczy, skaterów i przedstawicieli różnego typu innych sportów.

Dziwić może natomiast inna rzecz – w pobliżu wielkiego ogrodu piwnego (Biergarten) położonego przy chińskiej wieży położona jest plaża nudystów, której historia sięga lat sześćdziesiątych XX wieku. Plaża przez lata była i jest mekką dla miłośników nagości. To jedno z nielicznych takich miejsc na świecie położonych głęboko na terenie lądu.

Urocze Englischer Garten

 

Rzeka Eisbach

Innego typu ciekawostką jest to, że park przeszywa rzeka Eisbach, która nie jest naturalną rzeką. Ten parokilometrowy ciek wodny został zaprojektowany jako miejsce dla… surferów. Na Eisbach odbywają się nawet regularnie od 1972 roku zawody w tej dyscyplinie. Ale uwaga – doświadczeni surferzy raczej nie polecają zdobywać pierwszych szlifów w tym miejscu. Z uwagi na płytkość wody i niską jej temperaturę rzeka jest raczej terenem dla prawdziwych wyjadaczy, mistrzów oręża deski i fal. Oczywiście fale na rzece nie są naturalne, niemniej niczemu to nie ujmuje atmosferze tego miejsca. Busy do Monachium.

Nieopodal parku znajdą także coś dla siebie miłośnicy historii. Należy wiedzieć odwiedzając Englisher Garten, że w pobliżu na początku drugiej dekady XX wieku osiedlił się także jeden niespełniony malarz. Nazywał się Adolf Hitler i zamieszkiwał mieszkanie wynajęte od Josepha Poppa, przy pobliskiej ulicy Schleissheimerstrasse. Właśnie w czasie pobytu w Monachium Hitler spotkał swoją dozgonną miłość Ewę Braun. Aby tego było mało, niemalże chichotem dziejów jest, że niemalże po sąsiedzku parę lat wcześniej pomieszkał tu Włodzimierz Ilicz Lenin. Jeżeli wierzyć źródłom panowie nie mieli okazji spotkać się w Monachium, niemniej oboje niebawem mieli układać los całego świata.

Czy wiesz jak często jeżdżą autobusy i busy do Monachium?

To tylko kilka ciekawostek, ale jeżeli choć trochę zaciekawiła Cię więc opowieść o Monachium, to uwierz mi że będąc na miejscu dowiesz się o wiele więcej i co najważniesze zobaczysz, dotkniesz i przede wszystkim poczujesz klimat tego pięknego miasta… więc wsiadaj w tani autobus lub zamów przejazd busem z pomocą Flotea.plBusy

Czy wiesz, że na Flotea.pl znajdziesz autokary i busy do całych Niemiec? w tym busy do Monachium. Kliknij i sprawdź tutaj tanie oferty przewozu ponad 70 przewoźników Autobusowych i 64 przewoźników przewożących pasażerów busami z Adresu na Adres – door to door

Możesz pobrać aplikację mobilną na swój telefon i zawsze mieć po ręką możliwość znalezienia połączenia dokąd tylko chcesz.

Helsinki tutaj zawsze znajdziesz portfel

by

Szczęśliwe miasto dla zapominalskich

Helsinki tutaj zawsze znajdziesz portfel – Jeśli jesteś zapominalski, zdarza Ci się nie pamiętać o urodzinach żony czy też dziewczyny, jesteś nerwowy, zestresowany a do tego lubisz gubić portfel zapraszamy do Helsinek. To miejsce w którym statystycznie na 12 zagubionych portfeli odnajduje się aż 11 z nich, a więc tylko

Helsinki to szczęśliwe miasto

Helsinki tutaj zawsze znajdziesz portfel

to także dobre miejsce do wypoczynku, a zarazem jeden z największych portów w tej części Bałtyku. Droga do Helsinek może wieść różnymi ścieżkami. Można wybrać najłatwiejszą i najszybszą z dróg – podróż samolotem z Warszawy. Lot trwa niecałe 3 godziny. Dolecieć także można z innych polskich miast, ale takie połączenia oferowane są tylko z przesiadką. Dostać się do skandynawskiej stolicy Helsinek dojechać autobusem – tamtejszy dworzec Kamppi należy do jednych z najnowocześniejszych i najbardziej ruchliwych dworców w Europie.

Kamppi obsługuje około 700 autobusów.

Dziennie obsługuje około 700 dalekobieżnych autobusów na dobę. Jednak najłatwiejszym i co rzadko się zdarza, niewątpliwie najbardziej opłacalnym a także najciekawszym sposobem dostania się do głównego miasta Finlandii jest komunikacja morska. Już od paru lat można dostać się do Helsinek niezależnie od aury na Bałtyku. Helsinki posiadają olbrzymi port, który już w roku 2011 przełamał magiczną granicę 10 mln obsłużonych podróżnych.

W związku z rosnącym z roku na rok ruchem turystycznym Finowie stale w niego inwestują. Oddany do użytku w tym roku nowy terminal spowodował, że Helsinki, jeśli chodzi o liczbę przeprawionych pasażerów depczą do piętach największemu portu promowemu w Europie- brytyjskiemu Dover. A mają w walce o palmę pierwszeństwa z Brytyjczykami olbrzymi atut- to pełne uroku i zabytków miasto, od dawna będące pomostem między wpływami szwedzkimi a imperialną Rosją. Warto odwiedzając Helsinki wziąć pod uwagę możliwość zwiedzanie ich razem z innymi nadbałtyckimi miastami położonymi niedaleko. Oferty biur podróży coraz częściej proponują taki „pakiet” turystyczny obejmujący oprócz Helsinek także: Tallin, Sankt Petersbung i Rygę.

Bardzo dobrze skomunikowana z Helsinkami jest zwłaszcza stolica Estonii. Najtańsze połączenie w obie strony to wydatek zaledwie około 30 Euro. Dla bardziej zamożną kieszeń także się coś znajdzie. Ekspresowy katamaran, jest co prawda sporo droższy ale tę samą trasę pokonuje w zaledwie godzinę i czterdzieści pięć minut. Zarówno na lotnisku jak i w helsińskim porcie można skorzystać z przechowalni bagażu, jest dostępne także Wi-Fi i sklep wolnocłowy.

Turystycznie Helsinki

przyciągają zwłaszcza jedynym w swym rodzaju kościołem Teppeliaukion Kirkko, to świątynia w całości wydrążona w skale, której kopuła widoczna z góry przypomina bardziej UFO które zaliczyło twarde lądowanie na ziemi, niż dach świątyni chrześcijańskiej. Tak czy inaczej, wrażenia estetyczne z zewnątrz jak i w środku kościoła godne są zobaczenia.

Spacerując, czy też podróżując po mieście publicznymi środkami komunikacji, szybko dostrzec można, że miasto, podobnie jak cały kraj otoczone jest jeziorami. W samym mieście jest ich 300 a w całej Finlandii ich liczba sięga niebotycznej liczby 188 000. Nie dziwi więc fakt, że od wielu lat jednym z najbardziej prestiżowych rajdów samochodowych jest odbywający się tu, mający bajeczną nazwę rajd 1000 jezior.

Wracając do samego miasta, działa tu rozbudowana komunikacja autobusowa, tramwajowa, oraz jest także jedna trasa metra. Trasę między lotniskiem, a będącym dobrym punktem orientacyjnym dworcem kolejowym, pokonujemy miejską komunikacją w około 30 minut. W Helsinkach dobrze jest wyposażyć się w bilet całodzienny obejmujący także w cenie także podróże tramwajami wodnymi i promami. Koszt takiego biletu to 9 Euro. Oczywiście co jest już standardem w europejskich miastach, działa także prężnie sieć rowerów miejskich.

Wypożyczenie roweru

na cały dzień to wydatek 5 Euro, w weekend zapłacimy za całe dwa dni 10 Euro. Żółtymi rowerami poruszać możemy się praktycznie po całym mieście. Warto zwiedzając Helsinki pamiętać, że najlepszą porą na zobaczenie tego miasta jest lato. Ze względu na mroźne zimy, położenie przy morzu, oraz nisko świecące słońce, podróż w inną porę roku może się skończyć dla przeciętnego Kowalskiego silnym szokiem klimatycznym.

Z innych miejsc wartych odwiedzenia w stolicy Finlandii warto wymienić chociażby plac Senacki, na którym oprócz jak najbardziej prawdziwej katedry luterańskiej już dwukrotnie zbudowano… kościół ze śniegu, w którym także odbywały się nabożeństwa. Na głównym placu stoi monument mówiący dużo o dziejach Finów. To pomnik cara Aleksandra II – tego z władców Rosji za którego śmierć odpowiadał Polak- Ignacy Hryniewiecki. Car padł martwy po udanym zamachu bombowym, mając podobno w ręku plan reformy wielkiego imperium. Aleksander, był to dobrze wspominany przez Finów władca. Pamiętać należy, że w większości Rosjanie- podobnie jak u nas – są przez Finów najogólniej mówiąc, średnio lubiani. Warto będąc w centrum także parę chwil poświęcić na zobaczenie budowy fińskiego parlamentu. Zaprojektował go Alvar Aalto, z pewnością zajmujący w rozmaitych spisach architektów pierwszą pozycję jeśli wziąć pop uwagę alfabet.

Po skończonym zwiedzaniu,

szukając chwili otuchy swoje ślady warto pokierować do hotelu Katanajoka. To unikalne miejsce to nic innego jak… nieczynne więzienie przemienione w 2002 w przytułek dla turystów. Hotel oferuje nie tylko nocleg w pomieszczeniach gdzie całkiem niedawno skazańcy odsiadywali karę, ale także dobrą kuchnie, oraz możliwość odwiedzenia- dla chętnych- prawdziwej, zachowanej w oryginalnym stanie celi. Podsumowując – Helsinki, wbrew nazwie sugerującej zwłaszcza osobom pochodzącym z krajów anglosaskich – że znajdują się w piekle oferują dużo, zwłaszcza tym turystom lubiącym klimat miasta żyjącego w harmonii z naturą. Co warto wiedzieć, za wszystko inne zapłacić można kartą. Konia z rzędem temu kto znajdzie w fińskiej stolicy miejsce bez możliwości zapłacenia przez terminal płatniczy. Także na portalu flotea.pl możesz łatwo zapłacić katą kredytową za bilet do Polski

Paryż historie zapomniane – najszybszy pasażerski samolot świata

by

Tragedia w Paryżu

Najszybszy pasażerski samolot świata – Jest 25 lipca 2000 r. z lotniska Charles`a de Gaull`a podrywa się do lotu naddźwiękowy pasażerski samolot- Concord Air france 4950 i jest to Najszybszy pasażerski samolot świata, niestety coś idzie nie tak. Z silnika na lewym skrzydle jeszcze na ziemi zaczyna zaczyna wydobywać się ogień. Niestety samolot przekroczył już prędkość krytyczną i musi wzbić się w powietrze. Następują chwilę grozy. Pilot postawiony w takiej sytuacji ma tylko jedno wyjście. Może wykonać w powietrzu jak najszybszy obrót i ponownie wylądować.

Najszybszy pasażerski samolot świata

Niestety po parunastu sekundach jest już w takim stanie, że sterowanie przestaje być możliwe. Następuje katastrofa. Concord linii Air France rozbija się o budynek oddalonego o kilkanaście kilometrów hotelu „Les Relais Bleus” w Gonesse pod Paryżem. Ginie 113 ofiar: 100 pasażerów, 9 osób załogi wraz z pilotem oraz 4 osoby znajdujące się w hotelu (m.in. dwie Polki) znajdujące się w tej tragicznej chwili w hotelu.

 

Filmy ukazujące upadek Concorda

można dziś spokojnie odnaleźć na Internecie. Pokazują one nie jedynie samą tragedię ludzką, ale też jednocześnie są symbolem powolnego upadku wielkiego ludzkiego projektu. Upadku marzenia o najszybszym, powszechnie dostępnym środku komunikacji, dzięki któremu pokonanie odległości z Europy do Ameryki trwało jedynie niecałe 3,5 godziny. Katastrofa Concorda ma w sobie coś podobnego do tragedii Titanica, niemniej, nie była aż tak spektakularna. Już nieco wcześniej legenda francusko-brytyjskiego projektu trochę rdzewiała. Paryska katastrofa była jedynie kolejnym gwoździem do trumny ludzkiego marzenia o pasażerskim samolocie z którego pokładu można widzieć zakrzywienie Ziemi.

Idea pasażerskiego samolotu naddźwiękowego niemal od początku przełamania bariery prędkości dźwięku kiełkowała w głowach wizjonerów i konstruktorów. Jako pierwsi ambitnego zadania podjęli się Francuzi i Anglicy jeszcze w latach sześćdziesiątych. Projekt okazał się na tyle drogi i skomplikowany, że dla jego dokończenia potrzeba było złączyć siły. W 1962 r. powstało konsorcjum złożone z francuskiej firmy Seat Aviasion i British Aircraft Corporation. Przedsięwzięcie wsparły rządy obu krajów i w ciągu paru lat, już wspólnie, opracowano techniczne szczegóły. Concord samą nazwą miał także nawiązywać do współpracy. Jego nazwa w dosłownym tłumaczeniu oznacza „jedność, zgoda”.

FLOTEA to najwygodniejszy sposób na dotarcie do lotniska w Paryżu

 

Pierwszy lot nowego cuda techniki

odbył się w 1969 r. w Touluse roku a towarzyszyło mu niezwykłe zainteresowanie mediów- niczym jak za czasów pierwszych lotów z początków XX wieku. Próba okazała się pomyślna i w ciągu siedmiu lat samolot wprowadzono do normalnego użytku. Z miejsca zaczął robić niebywałą karierę. Posiadanie w swojej flocie powietrznej Concorda stało się marzeniem wielu linii lotniczych. Concorda zakupiły wszystkie największe wówczas linie lotnicze świata

Warto poświęcić słowo temu jak wyglądał lot tym naddźwiękowym cakiem. Otóż jego pasażerów zawsze traktowano priorytetowo. Szczęśliwcy posiadający bilet nie musieli przechodzić rutynowej odprawy bagażowej i celnej. Już na lotnisku były przeznaczone dla nich specjalne poczekalnie z wyjątkowo wygodnymi miejscami. Na pasie startowym Concord także był traktowany priorytetowo.

Zarówno przy starcie jak i lądowaniu zawsze miał pierwszeństwo, przez co nigdy w historii nie doszło do spóźnienia, poza jedynym, feralnym lotem z Paryża Na pokładzie nie było klas. Posiłki na pokładzie podawano na specjalnych, porcelanowych talerzach, a z okazji przełamania prędkości dźwięku serwowano pasażerom szampana. Oczywiście przelot Concordem, nie należał do tanich przyjemności. Był to luksus jedynie dla najbogatszych. Ale wg ludzi lecącym nim było warto. Tylko Concord oferował przeloty na wysokości 18 km.

Mimo ogromnej sympatii dla Concorda, szybko wyszły także na jaw jego niedoskonałości. Samolot był energochłonny, spalał ogromną ilość paliwa. Swoje dołożył również kryzys paliwowy lat siedemdziesiątych. Hałas jaki emitował samolot wielokrotnie przekraczał również normy, przez co coraz władze, w USA zaczęły wydawać zakazy lądowania na tamtejszych lotniskach. Zamiast 80 początkowo zamówionych do realizacji samolotów, liczba wyprodukowanych Concordów zatrzymała się na 16 maszynach. Sen Concorda trwał. Aż do feralnego 25 lipca 2000 r.

Wygodnie miejsca siedzące

 

Śledztwo po katastrofie

Jak wykazało śledztwo po katastrofie, winę za tragedię ponosiła metalowa część podwozia jaka odpadła od startującego parę minut wcześniej rejsowego samolotu. Niepozorny kawałek metalu rozerwał oponę a strzępy gumy co miała wpływ na uszkodzenie zbiorników paliwa. Mała iskra która wytworzyła się przy okazji zapoczątkowała tragedię. Chodź projektanci po katastrofie podjęli wielki wysiłek, m.in. wzmocniono konstrukcję obudowy zbiornika paliwa, a samolot wyposażono w lepsze opony, upadku legendy nie dało się już powstrzymać.

Ograniczano powoli loty najsłynniejszym samolotem pasażerskim w dziejach, aż w końcu zaprzestano jego eksploatacji. Concord, mimo zaledwie jednej katastrofy nie spełnił do końca swej misji, miał być najszybszy, najlepszy, najbardziej prestiżowy i nigdy nie ulec awarii.

Dnia 26 listopada 2003 r. odbył się ostatni lot Concordem. Pożegnanie legendy odbyło się z iście królewskimi honorami. Sam królowa Elżbieta w towarzystwie premiera Francji obserwowała moment podejścia do lądowania, Najszybszy pasażerski samolot świata Concord w ostatnich chwilach lotu towarzyszyły myśliwce RAFu. Na płycie lotniska nie obyło się bez łez i szampana. Można było odnieść wrażenie, że odchodzi ktoś bliski a nie jedynie środek transportu.

Concord jako Najszybszy pasażerski samolot świata, bez wątpienia nieco wyprzedził swoją epokę. Być może gdyby nie ekonomia i strach przed lataniem po zamachu na WTC w 2001 r. do dziś dalej oferowano by naddźwiękowe podnóże za ocean. Zapewne reaktywacja Concorda to zapewne kwestia czasu i gdy tylko postęp techniczny wykona kolejny krok naprzód będziemy znów mogli cieszyć się z dobrodziejstw powszechnie dostępnej naddźwiękowej podróży powietrznej.

Z Paryża w wybrane miejsce w Polsce dostaniesz się znajdując w łatwy sposób tanie połączenia Autobusem lub Busem door to door

Dwie twarze Londynu

Jesteś Londyńczykiem czy Turystą zafascynowanym miastem?

Oto Dwie tarze Londynu, spacerując po Londynie można tyle zwiedzić i tyle zobaczyć, że na opisanie wszystkiego potrzebne by było poświęcenie paru tomów Encyklopedii. Dlatego też dzisiejsza wizyta w tym mieście ograniczy się do dwóch dzielnic, które pokazują dwie twarze angielskiej metropolii. Z jednej strony będzie to dzielnica Wapping, w której można odnaleźć sporo śladów bogatej historii Albionu. Z drugiej zaś biznesowa dzielnica Canary Wharf- miejsce które już teraz w pewnej części jest ucieleśnieniem wizji pisarzy science-fiction. Ta część miasta to z kolei dzielnica wieżowców ze szkła i jedno z dwóch finansowych serc Londynu. Możesz łatwo i tanio dojechać z dzielnicy Wapping do Canry Wharf, tak samo możesz dojechać z Londynu Wapping do Polski sprawdzisz połączenie tutaj

tutaj dojedziesz z flotea
Dwie twarze Londynu

 

Po kolei… dwie twarze londynu to między innymi dzilnica

Wippping to miejsce które od dawna było postrachem morskich awanturników, to właśnie tu odbywały się egzekucję schwytanych kaperów i piratów. Wiedzieć należy, że ich los był nie do pozazdroszczenia. Imperium brytyjskie w szczycie swojej potęgi wysyłało ogromne ilości statków do swych zamorskich posiadłości. Statki handlowe były łakomym kąskiem dla morskich rzezimieszków. Jednak gdy próba rabunku nie powiodła się, na złapanym na gorącym uczynku bandycie odbywał się najpierw publiczny sąd. Przewożono go na rozprawę z więzienia Marshalsea do ówczesnej dzielnicy doków- Wipping. Na czele konwoju jechał marszałek sądu trzymający w ręku srebrne wiosło będące symbolem admiralicji.

Krótki proces był raczej teatrem

przeznaczonym dla gawiedzi, interesującej się bardziej mającą się wkrótce odbyć egzekucją. Po procesie nieszczęśnika prowadzono pod pub The Turks Head Inn, gdzie miał prawo spożyć ostatnie w życiu piwo. Następnie los awanturnika dopełniał się. Piratów wieszano na krótkiej linie, by nie powodowała ona złamania kręgosłupa. Widok walczącego o każdy haust powietrza skazańca, był dodatkową atrakcją dla tłumu, w którym niemałą liczbę stanowiły kobity i dzieci.

Co ciekawe egzekucji zawsze dokonywano w czasie odpływu, by, według przesądu, wezbrane wody Tamizy mogły oczyścić ciało skazanego. Przeważnie odczekiwano 3 przypływy i wtedy uznawano, że wisielec odkupił swoje winy i urządzano mu pochówek. Co bardziej krewcy jednak musieli wisieć dłużej. Ku przestrodze dla innych ciała krnąbrnych piratów umieszczano w specjalnej klatce by zniechęcać innych wypływających w morze do podobnego procederu. Rekordzista kapitan Kidd podobno wisiał przy dokach aż 3 lata. Do dziś śladem po dawnych egzekucjach jest stryczek przy pubie Prospect of Whitby, a słynny The Turks Haed Inn działa po dziś dzień jako spokojna kawiarnia.

dwie twrze londynu
tutaj napijesz się dobrego piwa

Nieco dalej na wschód, położona jest, znajdująca się na Wyspie Psów dzielnica Canary Wharf, tu także w przeszłości były doki, jednak miejsce to dopiero co buduje swoją legendę.

Do lat osiemdziesiątych XX wieku działały tu doki, jednak w związku w upadkiem przemysłu portowego rząd ówczesnej premier Margaret Teatcher, zdecydował o przebudowie dzielnicy na centrum turystyczno-biznesowe.

Specjalnie dla tej dzielnicy…

zbudowano najnowszą linię metra Jubilee Line (Linię jubileuszową), a stację Canary Wharf zaprojektował jeden z najsłynniejszych obecnie architektów Norman Foster. Jednak ciekawszą alternatywą dla dostania się tam jest z pewnością kolejka DLR, to taka tańsza wersja metra, której torowiska położone są na wiszących estakadach, nierzadko przecinających „wpół” wieżowce stojące w ich sąsiedztwie. Zaiste to zapierający dech w piersiach widok.

Ponadto warto poświęcić chodź chwilkę na zobaczenie Doku Południowego z którego rozpościera się widok na całą panoramę wszystkich wieżowców w dzielnicy… Spacer po Canary Wharf dostarcza sporej przyjemności, są tu zarówno parki, galerie handlowe, sporo ławek, a niesamowitych wrażeń dostarcza obserwacja podchodzących do lądowania samolotów mających niebawem przystać na lotnisku City of London.

Co godne podkreślenia..

niedaleko stąd do innych atrakcji jaki mi są „dwie twarze Londynu” takich jak hala O2 Arena czy słynne obserwatorium Greenich. Canary Wharf to dziś największa konkurencja dla innej dzielnicy City. Tu obraca się codziennie milionami funtów a finansiści czuwają nad obrotem światowego kapitału . Właśnie na Canary Wharf mją siedziby największe światowe korporacje i banki takie jak Barclays, Citigroup czy HSBC.

Tak więc będąc w Londynie pamiętać należy, że to nie tylko Big Ben, Pałac Buckingham czy London Eye. Tak prawdę powiedziawszy poznanie Londynu trwać może długie tygodnie, jeśli nawet nie lata. Zapewne jednak to nie pierwsza wizyta tutaj i nieraz jeszcze będzie okazja tu wrócić z pomocą flotea.pl

Jeszcze się zastanawiasz czym jechać do Londynu? – zobacz tą wyszukiwarkę.